czwartek, 1 lutego 2024

Czelendż 2024: Kolosan 1,5 - Właściwa motywacja, aby kochać

Co wypłynie z gąbki, jeśli ją ściśniemy? Oczywiście wypłynie to, czym ją wcześniej nasączyliśmy. Zapraszam Cię do ćwiczenia, dzięki któremu nasączysz swój umysł i duszę czymś, co zmieni Twoje życie: w roku 2024 wspólnie nauczymy się na pamięć Listu Apostoła Pawła do Kolosan. Przy okazji rozważajmy ten list i rozmyślajmy o nim... Zaczęliśmy 6 stycznia 2024 r. Dziś poznamy:

Kolosan 1,5: z powodu nadziei, która jest dla was odłożona w niebiosach, o której wcześniej usłyszeliście w Słowie Prawdy Ewangelii,

Z jakiego powodu ludzie zakochują się w sobie? Otóż w podręczniku do psychologii społecznej wyczytałem niegdyś, że ludzie są skłonni obdarzać innych miłością z powodu ich osobistej atrakcyjności, na którą składa się wygląd zewnętrzy, status społeczny oraz cechy charakteru. W istocie ten rodzaj miłości, czy lepiej powiedzieć zauroczenia, który został opisany w podręczniku do psychologii, ma niewiele wspólnego z tym, o którym mówi Biblia. Skoro bowiem, jak już powiedzieliśmy, miłość biblijna nie jest uczuciem, to nie może być zależna od przymiotów, które posiada człowiek przez nas miłowany. Innymi słowy: Biblia wzywa nas do miłości nawet wobec tych, których nie lubimy, nie cenimy, i którzy w żaden sposób na naszą miłość nie zasłużyli.

... z powodu nadziei... Jedynym motywem, aby kochać innych ludzi winna być, według Słowa Bożego, nadzieja, którą żywimy. No dobrze, ale zadajmy sobie pytanie: nadzieja na co? Apostoł Piotr w swoim liście pisze o cennych i wielkich obietnicach. Jezus w Ewangelii powiada o skarbie w niebie. Apostoł Paweł pisze zaś o tym, czego oko nie widziało i ucho nie słyszało. W istocie nie możemy więc nawet pojąć, czego się spodziewamy i na co czekamy. Wiemy jedynie, że to, co przygotował dla nas Bóg, znacznie przekracza to, o czym możemy pomyśleć i o czym możemy marzyć. Wiemy też, że owe wielkie obietnice, a także skarb, którego nie widziało żadne oko, jest dla nas przygotowany nie dzięki naszym własnym zasługom, lecz dzięki staraniu naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Bóg przygotował dla nas nagrodę przewyższającą nasze zrozumienie, zanim jeszcze o nim pomyśleliśmy i uczyniliśmy cokolwiek, aby Mu się przypodobać. Bóg nie baczył na nasz bunt, nasz grzech, naszą niestałość, naszą chwiejność i nieobliczalność. Nawet dzisiaj nie zważa chociaż by na to, że nie doceniamy tego, ile dla nas uczynił, i nie okazujemy mu nieustannej wdzięczności każdą myślą i każdym słowem. Skoro Bóg obdarzył nas tak wielką miłością i przygotował dla nas tak wielkie skarby mimo tego, jacy jesteśmy, a nie dzięki temu jacy jesteśmy, to o ileż bardziej my sami powinniśmy być skłonni aby podarować miłość ludziom wokół nas. Przecież my sami obraziliśmy Boga nieskończenie bardziej, niż ktokolwiek z ludzi zdołał obrazić nas! Poza tym skarb miłości, który jako ludzie możemy dać innym, jest nieskończenie mniejszy, niż skarb, który przygotował dla nas Bóg.

... która jest dla was odłożona w niebiosach... Kiedy byłem młodym człowiekiem marzyłem o sukcesie zawodowym, który umożliwi mi zgromadzenie wielkich bogactw. Jeszcze nie posiadałem tych bogactw, a już martwiłem się, jak zdołam je zabezpieczyć przed złymi ludźmi. Moje obawy były podsycane przez artykuły i filmy, z którymi stykałem się w Internecie, a także przez moje osobiste doświadczenia. Jako dziecko byłem świadkiem, gdy moja rodzina utraciła oszczędności życia z powodu inflacji, która została wywołana na przełomie lat 80 i 90 XX w. Wiedziałem więc aż zanadto dobrze, że mogę zostać okradziony przez złodzieja, ale również pozbawiony dobytku przez rząd lub zawieruchę wojenną. Czytałem wiele, aby dowiedzieć się, jak temu przeciwdziałać. Jedni radzili, aby inwestować w złoto, inni mówili, aby kupować ziemię. Problem w tym, że ani złoto, ani ziemia, nie zabezpieczają przed utratą wszystkiego, czego dowodem są wydarzenia II wojny światowej. Wielu Żydów, którzy posiadali kosztowności i nieruchomości, zostało zaprowadzonych do miejsc kaźni i tam zgładzonych. Bogactwa, gromadzili przez całe życie, przepadły.

Na tym świecie nie ma nic pewnego. Nie ma sposobu, aby zabezpieczyć się przed utratą majątku. Nie ma metody, aby zabezpieczyć się na starość. Pieniądze może pożreć inflacja, nieruchomości mogą zostać skonfiskowane przez rząd, system ubezpieczeń społecznych może zbankrutować, ba!, zbankrutować może całe państwo! Dlatego Pan Jezus poucza nas w Ewangelii, abyśmy nie gromadzili bogactw na tej ziemi, ponieważ tutaj mogą być skradzione przez złodzieja lub przeżarte przez rdzę. Miejscem bezpiecznym, gdzie mamy gromadzić nasze bogactwa jest niebo. Zapewniam was, że ani jeden grosz, który przekażecie biednej wdowie, nie zostanie stamtąd, to znaczy z nieba, wykradziony.

Skarb, który przygotował dla nas Bóg jest odłożony w niebiosach, w miejscu strzeżonym przez samego Boga. Żaden złodziej, żaden totalitarny rząd, nie zna sposobu, aby tam się dostać i ukraść to, co zostało dla nas przygotowane. Mogą pozbawić cię majątku, a nawet mogą odebrać ci życie, lecz tego, co ma dla ciebie Bóg, ci z pewnością nie zabiorą. 

... o której wcześniej usłyszeliście w Słowie Prawdy Ewangelii... Mogłeś postępować głupio, gdy tkwiłeś w nieświadomości. Nie mając wiedzy, mogłeś uganiać się za sprawami, za którymi goni ten świat. Lecz odkąd zostałeś poinformowany o tym, co istotne, w twoim życiu musi nastąpić przewartościowanie. Większy jest ten, który błogosławi, niż samo błogosławieństwo. Większy jest ten, kto dał ci życie, środki na utrzymanie, rodzinę, pracę, niż samo życie, dobra materialne, praca czy rodzina. Skoro więc słyszałeś już Słowo Prawdy zapisane w Ewangelii, przestań żyć tak, jakbyś go nigdy nie słyszał. 

Słowo Ewangelia wywodzi się z języka greckiego. Składa się w istocie z dwóch słów: słowo eu znaczy "dobry", a słowo angelion znaczy "wiadomość". Ewangelia to zatem dobra wiadomość, dobra nowina. Czy otrzymałeś kiedyś dobrą wiadomość? Wiadomość o podwyżce? Wiadomość o narodzeniu dziecka? O tym, że narzeczona przyjęła twoje zaręczyny? Każda z tych wiadomości przepełnia serce człowieka radością i sprawia, że natychmiast chcemy podzielić się naszym szczęściem z innymi. A czy wiadomość o tym, że oczekuje nas nagroda, która przekracza nasze oczekiwania, nie jest dobra? To najlepsza wiadomość, którą mogliśmy usłyszeć. Wszystkie inne mają bowiem wymiar tymczasowy, ta zaś dosięgnie swoimi skutkami wieczności!

----------

Poznawaj Biblię razem ze mną poprzez kursy biblijne online, podcasty lub uczestnictwo w klubach biblijnych: www.superbiblia.pl


Protestantyzm a sprawa polska

  Często jestem pytany: czy protestantyzm jest religią niemiecką oraz czy Polak musi wyrzec się polskości, aby zostać protestantem. Otóż prz...